Wpis
A jednak ...
jakże mnie dziś najpierw zaskoczył a potem uradował fakt, że nie trzeba się znać, nie trzeba być dobrymi przyjaciółmi żeby podtrzymywać solidarność pochodzenia.
I dlatego już na dniach idę na spotkanie z innymi polskimi kobietami, które mieszkają w tym samym miasteczku co ja, nie wszystkie się znają, nie wszystkie się widziały ale za to wszystkie chętnie przystały na spotkanie, które ma być początkiem nowych znajomości.
A mówią, że "polak polakowi wilkiem" a tu jednak można.